„W pułapce” – Magda Stachula [PRZEDPREMIEROWE]

Tytuł: W pułapce
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data premiery: 20 czerwca 2018
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-240-4796-3

Klara, Lisa i tajemnicza dziewczyna… co łączy te trzy kobiety, oprócz porwania przez prawdopodobnie tego samego oprawcę?

Klara budzi się na klatce schodowej. Nie pamięta jak się tam znalazła. W dodatku okazuje się, że od imprezy, która jest ostatnim zapamiętanym wydarzeniem, minęły dwa dni. Co się z nią działo i skąd siniaki na ciele? Co może mieć wspólnego z Lisą, mieszkanką Berlina?

„Tak ma wyglądać godzina mojej śmierci? Moje życie nie było usłane różami, ale zrobiłam wszystko, aby zmienić scenariusz, który napisali dla mnie rodzice. Nie mamy wpływu na to, w jakiej rodzinie przychodzimy na świat. Wiedziałam, że mam gorzej niż rówieśnicy, ale chciałam sobie pomóc.”

Zaczynając od zakończenia, Magdalena Stachula miażdży czytelnika rozwiązaniem. Doskonale skonstruowane, pozytywne postacie wykluczają możliwość popełnienia złego czynu. My mimo wszystko wiemy, że ktoś musi być winny. Poszukujemy więc najczarniejszego charakteru, by móc obarczyć go winą za popełnione zbrodnie. Zaczynamy podejrzewać wszystkich, którzy znajdują się w pobliżu ofiar, jednak nie jesteśmy w stanie połączyć skrawki historii w jedną całość, znaleźć jakiekolwiek powiązania pomiędzy trzema kobietami. Zwłaszcza, że tożsamość jednej z nich do samego końca pozostaje tajemnicą.

Mnożące się pytania sieją zamęt w głowie, zaburzają prawdziwy osąd, gdy krok po kroku próbujemy odkryć prawdę o bohaterkach. Pojawiały się chwilę, gdy wierzyłam w szaleństwo jednej z nich, jej bezpodstawne poczucie strachu oraz uparte trwanie w beznadziei i poczuciu zagrożenia.

Powieść trzymała mnie w napięciu do ostatniej kartki. Czułam się zdezorientowana. Miałam ochotę przerzucać strony, by odnaleźć wyjaśnienie na dręczące mnie wątpliwości. Kiedy miałam wrażenie, że jestem już o krok od poznania prawda, pojawiła się inna poszlaka, która niweczyła cały mój dotychczasowy plan wydarzeń. Zmieniałam wybór swojego podejrzanego wedle wskazówek autorki, która bawiła się ze mną, podsuwając błędne dane. Paranoicznie chciałam wiedzieć, kto stoi za przykrymi sytuacjami dotykającymi postacie.

Nie zawsze potrafiłam odczuwać współczucie dla obu bohaterek. Miałam wrażenie, że poniekąd same są winne swojego losu. Lisa irytowała mnie swoim egocentryzmem, Klara wyolbrzymianiem i podejmowaniem złych kroków. Mimo wszystko odczuwałam lęk, bałam się o ich życie. Koniec końców było mi smutno, gdy się z nimi żegnałam.

Do połowy książki byłam wciągnięta w poszukiwanie wskazówek dotyczących związku pomiędzy ofiarami i potencjalnego podejrzanego. Później autorka skupiła moją uwagę na jednej z bohaterek – Lisie. Musiałam wiedzieć co się stało.

Rozdziały przeplatają się ze sobą, tworząc spójną całość. Każdy przybliża nas do rozwiązania tajemnic. Czytamy książkę splataną perspektywą Klary, Lisy i tajemniczej postaci. Najbardziej chciałam czytać o tej, która denerwowała mnie najmocniej – o Lisie. To właśnie rozwiązanie jej zagadki pochłaniało mnie najbardziej.

__________________________________

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

4.5

Z poważaniem, Klaudia Nadolna

2 thoughts on “„W pułapce” – Magda Stachula [PRZEDPREMIEROWE]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *