„Królewska klatka” – Victoria Aveyard

Tytuł: Królewska klatka

Tytuł oryginalny: King’s Cage
Cykl: Czerwona Królowa (tom 3)
Tłumaczenie: Joanna Dziubińska, Adriana Sokołowska-Ostapko
Autor: Victoria Aveyard
Wydawnictwo: Otwarte, Moondrive
Data premiery: maj 2017
Ilość stron: 568
ISBN: 978-83-7515-440-5

Z całej „bestsellerowej trylogii” wyniosłam tylko niedosyt. A ostatnia część podobała mi się najmniej. Mam jednak nadzieję, że autorka napisze jeszcze… czwarty tom! Dlaczego? 
Wychodzę z założenia, że przy cyklach należy ominąć punkt przytaczania skróconego opisu fabuły, by nie psuć całej zabawy z zagłębiania się w dalszą historię. Ci co czytali pozostałe części, to i tak wiedzą na co czekają i czego mogą się spodziewać w ich kontynuacji. Zdradzę Wam jedno: w tej części dużo jest Mare i Mavena! Niekoniecznie w dobrych stosunkach.

„Gdzieś w oddali, głęboko we mnie, odzywa się błyskawica. Pozwolimy im, by się nawzajem powybijali.”

Nadal pozostaję pod wrażeniem w kwestii wykreowanego przez autorkę świata. Jest on nieszablonowy i niekonwencjonalny, przez co szybko można się w nim zatracić. To uniwersum jest chyba jednym z moich ulubionych. Niestety cała reszta już kuleje. 
Bohaterowie się nie zmieniają, więc jeśli chcecie wiedzieć co o nich myślę – zapraszam na recenzje dwóch pierwszych tomów tutaj i tutaj. Zmienił się tylko mój stosunek do nich, bowiem zaczęłam darzyć ich… niechęcią. Momentami moja irytacja sięgała zenitu, a uczucie zażenowania kiełkowało już przy drugim tomie. Teraz wydają mi się jeszcze bardziej egoistyczni i pozbawieni większej logiki. O ile jestem w stanie zrozumieć burzę w sercu i umyśle, o tyle nie potrafię pojąć niektórych bezsensownych zachowań.
Najpoważniejszym zarzutem skierowanym do omawianej książki jest nuda, brak płynnej akcji i brak wyraźnego zaangażowania czytelnika w treść. Jeśli w drugiej części przeważały opisy, które spowalniały fabułę, to w trzeciej mogłabym napisać, że w ogóle nie występują dialogi. Mogłabym tak napisać, by podkreślić fakt, że opisów było jeszcze więcej niż poprzednio, przez co czytało się leniwie i bez emocji
A teraz pytanie – dlaczego liczę na kontynuację? Bo nic nie zostało wyjaśnione. Zakończyłam przygodę z cyklem Czerwona Królowa biedniejsza o jakiekolwiek zakończenie, które definitywnie wyjaśniłoby sens całego przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że jeszcze doczekamy się dalszych losów naszych bohaterów, ponieważ koniecznie muszę wiedzieć, co zadziało się dalej.

Vicotria Aveyard – urodziła się w East Longmeadow, w amerykańskim stanie Massachusetts. Wyjechała do Los Angeles, gdzie na Uniwersytecie Kalifornijskim studiowała scenopisarstwo. W Los Angeles mieszka do dziś. Pracuje jako pisarka i scenarzystka, jak sama mówi: „traktuje swoją pracę jako powód, by czytać dużo książek i oglądać jeszcze więcej filmów”. Jest autorką książek z gatunku fantastyki, głównie dla młodzieży. Najbardziej znana jest z serii książek „Czerwona królowa”. Swoją pierwszą powieść napisała w rok po ukończeniu kursu scenopisarskiego na University of Suthern California. Nie ukrywa, że jej zamiarem przy pisaniu książki „Czerwona królowa” było stworzenie książki, która doczeka się ekranizacji.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte!

Klaudia Nadolna

7 thoughts on “„Królewska klatka” – Victoria Aveyard

  1. Zaczęłam czytać Czerwoną królową tej autorki. Jednak nie do końca przypadła mi do gustu, ale musze przyznać, że Victoria Aveyard bardzo dobrze piszę. Po tę książkę raczej nie sięgnę w najbliższym czasie, ale nie mówię jej nie w przyszłości :).

    Pozdrawiam zakladkadoksiazek.pl

  2. Słyszałam dość mieszane opinie o książkach tej autorki, jednak ostatecznie mam w planach zapoznanie się z całą serią 🙂
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

  3. Dla mnie Czerwona królowa była slaba, ale Szklany miecz zdecydowanie ją pobił! Jestem ciekawa, jak będzie z trzecim tomem, ale mam nadzieję, że ocenię go na plus 🙂 Ale… Od tej części oczekiwałam właśnie wyjaśnień, których chyba niestety nie dostanę :/

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

  4. Jestem zwolenniczką jasno przedstawionych zakończeń, nienawidzę domyślania się, więc podejrzewam, że mogłabym poczuć zawód tym, co sprezentowała autorka. Niemniej sama historia bardzo mnie intryguje, więc chyba dam jej szansę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *