„Załącznik” Rainbow Rowell

Tytuł: „Załącznik”
Oryginalny tytuł: Attachments
Liczba stron: 416
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 14 wrzesień 2016
ISBN: 978-83-276-2073-6

Rainbow Rowell to autorka bestsellerów takich jak „Eleonora i Park” czy „Fangirl”. Mimo tego dorobku, to jednak dopiero „Załącznik” jest powieścią, od której zaczynam przygodę z piórem pisarki. Jest to moje pierwsze spotkanie, lecz zdecydowanie nie ostatnie. Zaciekawił mnie nieschematyczny sposób na przedstawienie swoich bohaterów, jak i ciekawa, minimalistyczna fabuła. 
 „Październiku, włóż mi do kieszeni czekoladowe batoniki i potnij mój uśmiech na półksiężyce dyń. O jesieni! O czajniczku z herbatą! O pięknie!”
Praca Lincolna polega na czytaniu cudzej korespondencji, wyłapując sprośne żarty, niedozwolone słownictwo bądź tematy zabronione. Wysyła pracownikom upomnienia, jeśli nie stosują się do regulaminu wydawców. Nie jest zadowolony ze swojego stanowiska, jednak musi je utrzymać, bo pragnie wyprowadzić się od matki. Kiedy odkrywa rozmowę mailową Beth z Jennifer, postanawia nie ujawniać ani ich ani siebie, lecz zagłębiać się w ich życie, jakie przedstawiają w swoich wiadomościach. Jak to się może skończyć? Czy taki monitoring może skończyć się dobrze?
„Gdyby usłyszały nas nasze matki, pożałowałyby, że brały udział w rewolucji seksualnej.”
Jest to przezabawna historia, pisana lekkim piórem, które nadaje powieści dynamiczny przebieg. Mamy trzy odrębne, całkowicie odległe charaktery, z jednej strony nieśmiały, zamknięty w sobie i na kobiety mamisynek, z drugiej kobieta niezależna, która skrycie marzy o małżeństwie ze swoim niedojrzałym facetem oraz druga kobieta, która ucieka przed odpowiedzialnością i macierzyństwem, choć wydaje mi się najrozsądniejsza z całej trójki.
Autorka zastosowała również świetną metodę narracji, rozdziały pisane są w postaci dwóch typów: mamy pierwszoosobową narrację bohatera, naszego skrytego mężczyzny oraz maile pisane między dwójką naszych otwartych kobiet. Przeplatają się one, dając nam wgląd w swoje życie.
Lincolna poznajemy z jego wspomnień oraz relacji z innymi ludźmi, natomiast Beth i Jennifer ze swoich opowieści w wiadomościach. Czytelnik nie ocenia bohaterów, ponieważ całość przyćmiewa ich dobry humor i sposób, w jaki potrafią opowiadać o sobie. Rowell zafundowała nam tutaj sporą dawkę dowcipu oraz nieszablonową fabułę, choć na koniec przypominamy sobie, że jest to romans przeznaczony dla niewymagających adresatów. Polecam na luźne wieczory, najlepiej te jesienne, bo ta pozycja na pewno przegoni ten deszczowy schyłek roku.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu HarperCollins
 

Z poważaniem, Klaudia Nadolna

4 thoughts on “„Załącznik” Rainbow Rowell

  1. Ja sama uwielbiam książki Rainbow Rowell – z reguły są to historie nieskomplikowane i przyjemne, ale zupełnie mi to nie przeszkadza! Jej pióro jest lekkie i zabawne, a w napisanej przez nią historii zawsze znajdzie się coś niebanalnego, mimo że opowiada zupełnie zwykle historie. Załącznika jeszcze nie miałam okazji czytać, ale na pewno się za niego zabiorę!

    Books by Geek Girl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *