TOP 3 KWIETNIA – PODSUMOWANIE

Jak kiedyś uwielbiałam podsumowania, tak teraz są moją najsłabszą stroną w blogowaniu. Albo o nich zapominam albo wstawiam długo po wyznaczonym terminie, bo nie mam ochoty ich tworzyć. A mimo to, bardzo lubię je później przeglądać. 
Kwiecień okazał się dla mnie niezwykle łaskawy, ponieważ nie tylko zaserwował mi ciekawe lektury, ale również sprzyjał moim myślom. W kwietniu wpadłam na pomysły odnośnie do wielu projektów związanych z blogiem, które w najbliższym czasie zamierzam zrealizować. Niektóre powstaną we współpracy z innymi blogerami, inne zaś będą samodzielne. Więc jest na co czekać! A teraz zapraszam Was na TOP 3 Kwietnia (do pełnych recenzji możecie się przenieść po kliknięciu w tytuł – tylko jedna z poniższych książek nie została jeszcze zrecenzowana).
 „Czekam na Was, ale się nie spieszcie” – Izabela Bartosz, Kapsyda Kobro-Okołowicz
Za pokazanie, czym naprawdę jest miłość do drugiego człowieka. Za ludzkiego księdza, który ratował życie innym. Za ciepło płynące z wywiadów i wspomnień. Za ukazanie prawdziwego powołania. Za poczucie humoru i wzruszającą historię życia, niesamowitego księdza Kaczkowskiego.
 „Brunatna kołysanka. Historie uprowadzonych dzieci” – Anna Malinowska
Za wstrząsającą opowieść. Za wyjaśnienie tego, co nieznane. Za dogłębne przeanalizowanie sytuacji, za wartościowe wywiady z dorosłymi już, uprowadzonymi dziećmi. Za informacje, jakich jeszcze nie było. Za krzywdę, która została odsłonięta przed światem.
 „Zdradzeni” – Edyta Żemła
Za mocne ukazanie prawdy. Za fakty, które mogą zniszczyć dotychczasowe myślenie o polskiej scenie politycznej. Za uniewinnienie w oczach obywateli tych, co nigdy nie zawinili. Za dobrze napisaną, wiarygodną powieść faktu. 
A jakie są Wasze TOP 3 kwietnia? 🙂

Klaudia Nadolna

18 thoughts on “TOP 3 KWIETNIA – PODSUMOWANIE

  1. "Brunatna kołysanka" mnie intryguje 🙂
    A co do podsumowań, to powiem Ci, że ja prawie w ogóle ich nie robię… 😛 No może tylko roczne 😀

  2. Ja w kwietniu zaczęłam czytać książke o Michalu Aniele. Ma trochę stron, więc jeszcze jej nie skończyłam, a że czytam przeważnie, gdy dzieci śpią, trochę mi zajmie ta lektura :).

  3. Zapamiętam te książki, aby sięgnąć po nie, kiedy odczuję potrzebę zagłębienia się w poważniejszą literaturę. Na razie matura i lektury skutecznie odstraszyły mnie od czytania czegokolwiek w celu innym niż rozrywkowym :/ Ale czuję, że "Brunatna kołysanka" to coś dla mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *