„Powiedz, że jesteś moja” – Elisabeth Noreback

Tytuł: Powiedz, że jesteś moja
Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Oryginalny tytuł: Säg att du är min
Autor: Elisabeth Noreback
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 11 czerwca 2017
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-8116-388-0

To opowieść o tym, jak wewnętrzne lęki zaczynają przejmować kontrolę nad życiem…

Stella ma dziewiętnaście lat. Rok temu urodziła córkę, jest szczęśliwą, nastoletnią matką. Wraz z nią i swoim chłopakiem wyjeżdżają na wakacje. Tam niestety dochodzi do tragedii. Córka młodych rodziców – Alice – zostaje prawdopodobnie uprowadzona. Początkowo podejrzenia padają na matkę, która na chwilę zostawiła dziecko same. W ułamku sekundy straciła je na zawsze. Gdy śledztwo staje w miejscu, zostaje umorzone. Alice traktuje się jako zmarłą, a bliscy zachowują się, jakby uznano ją za niebyłą. Wiele lat później, gdy każdy z bohaterów układa sobie życie na nowo, pojawia się nowy ślad. Czy to możliwe, że Alice żyje? Czy to tylko kolejny objaw obsesji?

„Nazywam się teraz Stella Widstrand, nie Johansson. Mam trzydzieści dziewięć lat, nie dziewiętnaście. I nie zdarzają mi się już ataki paniki.”

Wydaje się, że więź matki z dzieckiem jest czymś naturalnym. Że jej obecność daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Niestety, na świecie są również patologiczne rodziny, gdzie ta stabilność jest zachwiana, a dziecko zamiast w poczuciu szczęścia, dorasta z przeświadczeniem, że wszystko co robi – robi źle. Dzieciństwo Isabelle wygląda podobnie. Matka, której humory psuły każdą dziecięcą zabawę. Wyraz rozczarowania na jej twarzy, który jest ciosem w brzuch dla córki. Córka, która unika konfliktów jak ognia, bo nie chce doprowadzać do kolejnej migreny, do kolejnych wybuchów złości czy smutku.

„Dziewczynka przepadła, tak niespodziewanie. Nikt już odnaleźć nie był jej w stanie. Kamienie, kamienie, znajdźcie spokój i ukojenie. Tam coś było, coś tam było. A ten, co wiedział, pijany jak bela, nic nie powiedział. Pieprzył od rzeczy.”

Autorka porusza w powieści wiele gałęzi psychologicznych relacji dziecka z rodzicem, czy dwójki rodziców w stosunku do siebie nawzajem. Obserwujemy dwie historie trzech kobiet, które splatają się w całość. Zauważamy, jak decyzje podjęte w przeszłości wpływają na teraźniejszość, jak zachowania nasze sprzed lat kształtują nie tylko nas samych, ale i nasze otoczenie.

„Każdy potrafi wydać dziecko na świat. Wychowywać je, nadać mu charakter i siłę. Kochanie tego dziecka to coś zupełnie innego.”

Elisabeth Noreback sprawnie buduje napięcie, choć nie do końca jestem przekonana do zawartych w treści tajemnic i próbie ich rozwiązywania. Przeciętny czytelnik od początku domyśla się prawdy i nawet zręcznie podkładane kłody nie są w stanie go zawrócić na inny tor. Mam wrażenie, że zamiar autorki na tę historię jest już wyczuwalny na wstępie, a jedyne pytanie, jakie sobie stawiałam podczas lektury, to: Jak to tego dojdzie, jak zostanie to rozegrane.

Nie zmienia to jednak faktu, że książkę czyta się szybko i zaciekle. Nawet, jeśli znamy zakończenie i wiemy co się może wydarzyć – odczuwamy pewien dyskomfort na myśl o zbliżających się tragediach.

To opowieść o sile matczynej miłości. O wytrwałości i stałych lękach. To powieść psychologiczna, która edukuje i przeraża. Opowieść o obsesji, tęsknocie i żalu. O chorych, ostrych miłościach, które ranią i przenikają do duszy. O chorobach społecznych, ale przede wszystkim psychicznych.

Charakter każdego z bohaterów jest unikatowy, choć pewne wątki łączą się, tworząc kolaż postaci, którzy przekraczają pewne granice w swoim życiu. Najważniejsze są kobiety, które rozpaczają nad swoim losem i są w stanie zrobić wszystko, by ochronić swoje dziecko. Choć ochrona w tej historii ma różne definicje i objawia się w dwojaki, niekoniecznie szczęśliwy i bezpieczny sposób.

Było mi żal. Czułam, że również coś utraciłam. Nie mam dziecka, nie jestem z żadnym emocjonalnie związana, a jednak autorka wprowadziła taką atmosferę, że było mi autentycznie smutno i żałośnie. Chciałam wraz ze Stellą odzyskać panowanie nad jej życiem.

 

W SKRÓCIE:

Plusy: Dobra charakterystyka postaci. Ukazanie różnych odcieni macierzyństwa. Silne emocje u bohaterów, co przekłada się na silne współodczuwanie u czytelnika.

Minusy: Przewidywalna fabuła, brak elementów zaskoczenia.

Dla kogo: Dla osób, które interesują się psychologią i jej wpływem na życie. Dla ludzi, którzy chcą czytać o tematyce rodzinnej i nie obawiają się w niej mocnych akcentów.

__________________________________

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

4

Z poważaniem, Klaudia Nadolna

5 thoughts on “„Powiedz, że jesteś moja” – Elisabeth Noreback

  1. „Powiedz, że jesteś moja” ma w sobie to coś, co sprawia, że czyta się ją szybko i trudno odłożyć na potem. Fani gatunku mogą w pewien sposób domyślać się kolejnych zdarzeń, ale książka niejednokrotnie może zaskoczyć. Polecamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *