PODSUMOWANIE 2017 ROKU – NAJLEPSZE I NAJGORSZE KSIĄŻKI

Aby rozliczyć się z minionym rokiem stworzyłam treściwe podsumowanie. Teraz mogę usatysfakcjonowana zamknąć 2017 rok i wkroczyć z nowymi siłami w 2018. Nareszcie, po trzech miesiącach od jego rozpoczęcia.

Nie chciałam dzielić tego na kilka postów, więc bieżący będzie długi. Zaparzcie sobie herbatę i przyjdźcie posłuchać o najlepszych i najgorszych książkach starego roku.

Zacznę przewrotnie od tych najgorszych, bo nie lubię przyznawać tego tytułu i chciałabym mieć to jak najszybciej za sobą. Oczywiście wybór jest subiektywny, według mojego sumienia.

„Seksparty” – Emanuel Herz, Wydawnictwo Novae Res

Bezapelacyjny zwycięzca, którego nie sposób pobić. Obawiam się, że nikt nie zasługuje bardziej na tytuł PORAŻKI ROKU.

ZA CO? Za spłycanie uczuć, za grupowe orgie, które wypełzają z każdej strony opisanej historii. Za brak konkretnego pomysłu na książkę i kompletny brak warsztatu literackiego.

„Antykwariat spełnionych marzeń” – Dorota Gąsiorowska, Wydawnictwo Znak

Nie nazwałabym tego porażką życiową, bo książka miała dużo dobrych momentów. Niestety byłabym niesprawiedliwa, gdybym nie przydzieliła jej po prostu jednego z większych zawodów literackich w minionym roku.

ZA CO? Za zbyt długie opisy, który psuły niekiedy efekt zaskoczenia i nastrój. Za dziecinne zachowanie bohaterów, za brak głównego motywu, jakim miała być książka.

„Powrót do starego domu” – Ilona Gołębiewska, Wydawnictwo Muza

Powyższa historia plasuje się na drugim miejscu, jeśli mowa o bublach roku. Gdy ją czytałam, miałam ochotę na zmianę rwać kartki i rzucać książką przez okno.

ZA CO? Za irytującą główną bohaterkę. Znów brak głównego motywu, a raczej nieumiejętne opisanie go. Za sztampową, schematyczną historię, która nie wywołała we mnie żadnych dobrych emocji.

Chciałam przedstawić tylko trzy koszmarki, ponieważ zdecydowanie bardziej wolę pisać o miłych i przyjemnych rzeczach. Dlatego teraz dla odmiany przedstawiam Wam najlepsze książki 2017 roku.

„Margo” – Tarryn Fisher, Wydawnictwo SQN

Za mroczny klimat i uczucie niepokoju ciągnące się przez całą treść. Za otwarte zakończenie, które mnie zaskoczyło.

„Guguły” – Wioletta Grzegorzewska, Wydawnictwo Czarne

Za niesamowite doświadczenie, jakim było poznanie smaków dzieciństwa w czasach PRL-u. Za pamiętnikowy styl, który poruszał do głębi.

„Czekam na was, ale się nie spieszcie” – Iza Bartosz, Kapsyda Kobro-Okołowicz, Wydawnictwo Czerwone i Czarne

Za wzruszający obraz człowieka, którego serce było wielkości naszego kraju. Za łzy i piękne, życiowe cytaty.

„Muza” – Jessie Burton, Wydawnictwo Literackie

Za refleksyjną opowieść, za malowanie słowem obrazu. Za symboliczną powieść, która skrywa w sobie wiele tajemnic. Za emocje, którymi wręcz napisana jest ta książka. Za silne działanie na czytelnika.

„Księga snów” – Nina George, Wydawnictwo Otwarte

Za subtelny i porywający styl autorki. Za pełnowymiarowych i bogatych w kolory bohaterów. Za niekonwencjonalną fabułę i budowę powieści. Za rozbudowany portret psychologiczny.

„Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy” – Joanna Wrycza-Bekier, Wydawnictwo Onepress

Za zbiór praktycznych rad, które można zastosować na swoim blogu. Za liczne nawiązania do największych klasyków literatury. Za dopasowanie do teorii odpowiedniego przykładu.

„Stan nie! Błogosławiony” – Magdalena Majcher, Wydawnictwo Pascal

Za życzliwych, pełnych ciepła bohaterów. Za autentyczne emocje i zaangażowanie czytelnika. Za realistyczną powieść psychologiczną.

„Syreny” – Joseph Knox, Wydawnictwo Otwarte

Za brudne podziemie przestępczego świata. Za wyjście poza sferę komfortu. Za pokazanie, że w każdym człowieku czai się zarówno dobro, jak i zło. Za wykreowanie mrocznego klimatu.

„Projekt Królowa” – Dominika Rosik, Wydawnictwo Zysk i S-ka

Za wejście do umysłu zarówno bohaterom, jak i czytelnikom. Za zamieszanie w głowie, za brak wyraźnego podziału między fikcją, a prawdą. Za wciągającą treść, za niedopowiedzenia i liczne sekrety, które wpłynęły na odbiór całości.

„Czerwona Królowa” – Victoria Aveyard, Wydawnictwo Otwarte

Za fantastycznie wykreowany magiczny świat. Za unikalnych bohaterów, oryginalne nazwy i wstrząsającą, skomplikowaną, niekiedy do końca niejasną walkę dobra ze złem. Za indywidualne cechy charakterów.

Z poważaniem, Klaudia Nadolna

6 thoughts on “PODSUMOWANIE 2017 ROKU – NAJLEPSZE I NAJGORSZE KSIĄŻKI

  1. Pod opinią na temat „Powrotu do starego domu” podpisuję się obiema rękami; zresztą sama umieściłam tę książkę w literackich bublach 2017 roku. Co za koszmarna książka! Nie spodziewałam się arcydzieła, ale myślałam, że to będzie fajna, przyjemna obyczajówka, przy której się odprężę… Zamiast odprężenia prawie dostałam rozstrojenia nerwowego 😛

  2. Niestety, nie znam większości z tych pozycji, bo w ubiegłym roku zbyt pochłonęła mnie praca… Ale, ale w tym roku nadrabiam!

  3. Na mojej liście najgorszych książek też pojawił się „Powrót do starego domu”. Miałka książka o niczym, napisana słodko-pierdzącym, irytującym stylem. Natomiast z najlepszych znam „Projekt Królowa”, który aż tak mnie nie zachwycił i uznałam go raczej za średniaka, „Czerwoną królową” czytaną dwa lata temu i budzącą zachwyt oraz „Margo”, którą, jak wszystkie książki Fisher, darzę uwielbieniem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *