„Pamiętam Cię” Yrsa Sigurdardóttir


Ilość stron: 318
Wydawnictwo: Muza
Dwie przerażające historie. Tajemnica,  która je połączy. Czy duchy przeszłości wypełzną na powierzchnią, pragnąc zemsty? 
Frayer jest psychiatrą na prowincji. Przeniósł się ze stolicy zaraz po rozwodzie z żoną, która  popadła w obłęd spowodowany zaginięciem ich syna, Benniego. 
Na  wyludnioną wyspę przyjeżdżają trzech znajomych,  Gardar ze swoją żoną Katrin oraz ich przyjaciółka Lif  ze swoim psem. Postanowili odbudować stary dom i przerobić go na hotel.
Powieść zaczyna się od aktu wandalizmu w przedszkolu, który, jak się później okazuje, jest identyczne jak włamanie sprzed kilkudziesięciu lat. Dagna, policjantka zajmująca się tą sprawą sprowadza Frayera na miejsce, by pomógł ustalić profil psychologiczny sprawcy. Jedna na nic zdaje się jego pomoc. Po tym wydarzeniu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Lekarz wraz z policjantką będą próbować rozwiązać zagadki sprzed laty. Natomiast na wyspie też nie dzieje się najlepiej. Chwilę po przyjeździe bohaterowie zaczynają doświadczać siły nadprzyrodzonej. 
Kim okaże się tajemniczy chłopiec prześladujący całą czwórkę? Czy Frayer odnajdzie syna? Ilu jeszcze ludzi musi zginąć, by prawda wyszła na jaw?
Książka ma swój urok, to muszę przyznać. Po „Pamiętam Cię” sięgnęłam przez sentyment do autorki, który rozwinął się, gdy parę lat temu sięgnęłam po powieść „Weź moją duszę”. Przeczytałam ją tyle razy, iż wyuczyłam się wielu wątków na pamięć. Wiedziałam już co się w którym miejscu znajduje. I przyznam szczerze, że i tym razem nie zawiodłam się. Yrsa doskonale manewruje uczuciem strachu, napełnia czytelnika niepokojem i niezdecydowaniem. Kiedy na jaw wychodzą kolejne sekrety bohaterów jestem w ciężkim szoku. Dodatkowo powieść została stworzona na zasadzie: jeden rozdział przypada jednej historii i tak do końca przeplatają się losy Frayera oraz trójki przyjaciół. A co jest w tym wszystkim najlepsze? Każdy rozdział kończy się w najmniej odpowiednim momencie, chwili zgrozy lub zagadki, przez co nie można oderwać się od czytania, koniecznie trzeba wiedzieć co dalej. Dlatego też dla tej Pani wielkie brawa za budowanie napięcia i nieodpartej chęci dalszej lektury. Dodatkowo moją grozę potęgował fakt, że za czytanie wzięłam się po obejrzeniu horroru, późnym wieczorem, sama w pokoju. Polecam książkę ludziom o mocnych nerwach, nieustraszonych bądź lubiących się bać. 

„Głos odezwał się ponownie, tym razem głośniej i wyraźniej: -Nie odchodźcie. Nie odchodźcie jeszcze. Jeszcze nie skończyłem.” Yrsa Siguardardóttir „Pamiętam Cię”

Książka bierze udział w wyzwaniu  52 book challange, Historia z Trupem, Wyzwanie kryminalne oraz Wyzwanie biblioteczne.

Z poważaniem, Klaudia Nadolna