„Normalni inaczej” – Tammy Robinson

Tytuł: Normalni inaczej
Autor: Tammy Robinson
Tłumaczenie: Izabella Mazurek
Wydawnictwo: IUVI
Data premiery: 20 czerwca 2018
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-7966-043-8

Czasami autorzy zrobią coś, co sprawia, że zaczynamy ich nienawidzić. Ja nienawidzę Tammy Robinson, bo złamała mi serce.

O książce Tammy Robinson można powiedzieć wiele, ale przede wszystkim należy wyjść od najmocniejszej strony powieści, a są nią uczucia. Uczucia bohaterów względem siebie i emocje czytelników, które wynikają z zapoznania się z treścią. Spotkamy się bowiem z dysfunkcjami rodzinnymi i rozterkami wewnętrznymi głównych charakterów. Obserwujemy ich pierwsze kroki w trudną dorosłość, gdzie smród rodzinnych brudów wciąż się ciągnie. Podążamy ścieżką miłości, by doznać szczęście i największy ból zarazem.

Podstawą powieści jest dwójka bohaterów. Maddy, która pomaga matce opiekować się niepełnosprawną siostrą, żyjąc wedle ściśle określonego planu i Albert, który uciekając od rodzinnych dramatów pracuje w stajni. Książka jest na wskroś przewidywalna, więc można przypuszczać już od początku, że tę dwójkę połączy coś więcej niż tylko wspólne jazdy. I na tym aspekcie możemy skończyć o przezroczystości fabuły, bo autorka sili się na zwrot akcji, pozbawiając nas oczekiwanego happy endu.

Największą wadą powieści jest brak ciekawych momentów, które zapierałyby dech w piersi. Nic się nie dzieje, nie ma większych dramatów (oprócz oczywiście nieoczekiwanego zakończenia) i nie ma prężnej akcji. Natomiast wadę tę usuwa odrobinę gatunek jakim jest powieść młodzieżowa. Zawsze na takie książki patrzę przychylniej, łagodniej. Nie chodzi przecież o tajemnice, morderstwa czy wybuchy. Chodzi o to, by trafiła do współczesnej młodzieży. A co najbardziej do nich trafi, jeśli nie miłość walcząca z przeciwnościami losu?


W wodzie ogarnia mnie spokój i wrażenie oświecenia. W wodzie dokładnie wiem, kim jestem i gdzie powinienem być. Dopiero na lądzie zaczynam się miotać.

Gatunek podyktował również język, jakim miałaby się posługiwać autorka. Nie jest on bogaty, raczej prosty, przystępny i bezpośredni, po prostu naturalny. Żadna z rozmów nie wypadła pompatycznie, więc każdy może utożsamiać się z bohaterem, w zależności od sytuacji życiowej i własnych potrzeb.

Po przewróceniu ostatniej kartki nie mogę zapomnieć o tej książce. Moje złamane serce pragnie, bym powróciła do szczęśliwych momentów tej powieści, ale wiem, że już jutro o niej zapomnę. Bo owszem, była pełna uczuć, ale niczego nie wniosła. I sądzę, że moje zmieszanie wynika nie tylko z tego zaserwowanego bólu, ale również z zaskoczenia – nie tego się przecież spodziewałam, to nie tak miało wyglądać.

W SKRÓCIE:

Plusy: Uczucia, uczucia, uczucia. Trafia w punkt młodego i wrażliwego człowieka.

Minusy: Brak wartkiej akcji i ciekawszych momentów. Książka monotematyczna, choć prowadząca ważne i współczesne wątki.

Dla kogo: Zgodnie z tematem i gatunkiem – dla młodzieży. I dorosłych, którzy myślą, że młodzi ludzie nie mają większych problemów. Dla osób lubiących wzruszenia, wyciskacze łez.

__________________________________

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu IUVI.

3

Z poważaniem, Klaudia Nadolna

One thought on “„Normalni inaczej” – Tammy Robinson

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *