„Hopeless” – Colleen Hoover [WAKACJE Z KSIĄŻKĄ]

Historia rozdziera serce. Nie można przejść obojętnie obok krzywdy dziecka. Rozdzierające jest również to, jak długą drogę przeszedł pewien chłopiec, który nigdy nie zapomniał pewnej dziewczynki. Dziewczynki, która często płakała. 

To opowieść o wewnętrznej walce. O pamięci, która potrafi uchronić przed bolesnymi wspomnieniami. Czasami wyparcie złych emocji jest jedynym wyjściem, aby przeżyć. Sky się udaje, choć gdy otwiera drzwi do ciemnych zakamarków jej umysłu – całe demony zdają się budzić do życia. Wówczas jej świat wywraca się do góry nogami. Jedynym oparciem może być chłopak, którego również doświadczyło życie. Tylko czy jest on naprawdę tym, za kogo się podaje?

Sky odczuwa silny strach. Strach ten materializuje się w postaci ataków paniki. Przeczuwamy, że w jej życiu wydarzyło się coś strasznego, co próbuje wyprzeć. I choć ona sama jeszcze nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, to my zaczynamy już w połowie podejrzewać, co stoi za tajemniczym zachowaniem jej przyjaciela Deana, matki Sky i jej paraliżującym strachem w konkretnych sytuacjach.

Zdawać by się mogło, że historia Deana i Sky nie różni się niczym konkretnym od wielu innych, jakie powstały na temat bliskiej znajomości dwójki nastoletnich bohaterów. Jednak to Colleen Hoover zmienia oblicza powieści New Adult, nadając jej intensywniejszy odcień i dojrzalszy smak. Jej książki od zawsze przyciągały moją uwagę, bowiem potrafiła pisać o miłości w sposób subtelny, naturalny i pozbawiony tej wydmuchanej otoczki, która nadawałaby historii sztuczny ton. Jej powieści nie można pomylić z bajką, bo doświadcza ona swoich bohaterów tak, jak nas, zwykłych ludzi, doświadcza życie. Dzięki temu zabiegowi są oni wyraziści i wymiarowi. Czytelnik nie ma problemu z utożsamieniem się, przez co wszystkie emocje odczuwa w zwiększonej mocy. Tak również było i w tym przypadku. Hoover ma dar. Dar opowiadania o trudach i rozterkach, o emocjach i strachu. Robi to w sposób wyważony, w ogóle nie przesadzony. I to w niej cenię najbardziej. Pisze o szarych ludziach, którzy cierpią. Dlatego, choć raczej nie czytam już tego typu książek, to po książki, które wyszły spod jej pióra – mogłabym sięgnąć nawet w tym momencie.

Dlatego też na wakacje polecam Wam nie tylko „Hopeless”, która moim zdaniem jest najlepsza. Polecam również inne książki tej autorki, chociażby znakomite „Maybe Someday”. Jeśli na co dzień nie czytacie takiej literatury, to myślę, że okres wakacyjny jest na to najlepszym momentem.

__________________________________

Wpis powstał na potrzeby akcji WAKACJE Z KSIĄŻKĄ stworzonej przez Magdę z Save the magic moments oraz grupę Przeczytaj & Podaj dalej.

Z poważaniem, Klaudia Nadolna

7 thoughts on “„Hopeless” – Colleen Hoover [WAKACJE Z KSIĄŻKĄ]

  1. Przeczytałam tę książkę i z czystym sumieniem mogę ją polecić. Nigdy żadna powieść nie wywoływała u mnie takich emocji jak „Hopeless”. Według mnie najlepsza książka przy której można się śmiać, jak i płakać. Po prostu się z niej zakochałam ❤

  2. To prawda, Hoover zręcznie manewruje emocjami… bardzo mi się podobała ta pozycja – wnika w serce.
    Również It ends with us oraz Confess są bardzo emocjonalne.

  3. Zapowiada się nieźle, chociaż po książki new adult raczej nie sięgam. Takie perełki w tym gatunku chyba jednak warto poznać 😉

  4. Też nie sięgam po NA ale po Hoover zawsze. To piękna historia. Łyknęłam wraz z Losing Hope i Finding Cindirella 😄😄😄😄

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *