Czytelnicze nawyki- TAG

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Nie, czytam tam gdzie mi w danym momencie wygodniej. Poza tym kiedy czytam to zmieniam miejsce i pozycję przynajmniej tysiąc razy, do momentu, aż nie boli mnie całe ciało.
2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki, czy przypadkowych świstków papieru?

Zależy od tego co mam pod ręką. Mam też zwyczaj rozdawania zakładek wszystkim znajomym, gdy widzę jak bezlitośnie zaginają rogi, więc gdy na obecną chwilę skończą się mi- biorę kawałek papieru. Był nawet moment, kiedy sama sobie robiłam takie prowizoryczne zakładki.
3. Czy możesz po prostu czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?

Zawsze muszę mieć jakąś podstawę. Tak jak wyżej, musi to być albo koniec rozdziału, albo okrągła liczba stron albo jakiś większy akapit. Inaczej nie mogę pozbyć się dziwnego uczucia w żołądku- kiedy muszę przerwać w innej chwili. Ale to raczej dlatego, bo wszystko muszę mieć „idealnie” wyliczone, poukładane, perfekcyjne. Mam też swoją liczbę- przynajmniej 140 stron dziennie. Często są dni kiedy tego nie wyrabiam, ale to są albo dni zapracowane albo dni, kiedy w ogóle nie czytam.
4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?

Na pewno piję. Ja wiecznie coś piję, taki mus wyschniętych warg. Zdarza mi się jeść, nie mam dużo czasu na czytanie, więc wykorzystują każdą wolną chwilę, na przykład śniadanie lub obiad na przerwie w pracy.
5. Czy jesteś wielozadaniowy? Potrafisz słuchać muzyki albo oglądać film podczas czytania?

Niestety nie. Potrafię pisać i skupić się na tym podczas oglądania czy słuchania muzyki. Ale czytać ani uczyć się nie potrafię. Nie umiem nawet kiedy ktoś mówi, nie potrafię się wtedy skupić, dlatego też nie mam za dużo czasu na czytanie- jak wspominałam wyżej. Zawsze coś gra lub ktoś mowi. Zwłaszcza, gdy dzieli się jednopokojową kawalerkę ze współlokatorką.
6. Czy czytasz jedną książkę, czy kilka na raz?

W zamiarze zawsze chcę czytać jedną. Ale podczas tej jednej zobaczę w księgarni czy bibliotecę inną, która mi się podoba, ktoś pożyczy następną- i tak zaczynam wszystkie od razu.
7. Czy czytasz w domu lub gdziekolwiek?

Czytam raczej gdziekolwiek. Nie ma znaczenia czy jest to dom, praca, przystanek autobusowy czy park. Nawet uczę się i staram się czytać w środkach transportu, czyt. autobusie. Ale jest to bardzo trudne, gdyż mam niestety bardzo silną chorobę lokomocyjną. Całe szczęście staram się z tym z całych sił walczyć.
8. Czytasz na głos czy w myślach?

Sama sobie większość książek czytam w myślach. Są natomiast wybrane pozycje, które wraz ze współlokatorką siadamy i czytamy sobie na głos. Ot takie wspólne zajęcie.
9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?

Zdarza mi się zerknąć na ostatnią stronę mimowolnie, ale staram się z tym walczyć, bo jak już zobaczę to leżę i kwiczę, bo tracę sens i chęci czytania. Staram się również nie omijać żadnych fragmentów, ale kiedy już naprawdę nie mogę czegoś czytać- owszem, zrobię to.
10. Czy zginasz grzbiet książki?

Nie. Nigdy bym tak nie robiła, jak wspominałam- jestem perfekcjonistką. A jak powyginane książki by wyglądały? Poza tym…nie lubię również niszczyć.

Nominacja jest…dobrowolna. Kto chce- ten bierze. Miłej zabawy, moi mili! 

Klaudia Nadolna

12 thoughts on “Czytelnicze nawyki- TAG

    1. Ja też czasami mam taką ochotę, ale później chodzi mi to po głowie tak długo, aż nie nadrobię tej ilości! 😛

  1. Mnie czytanie tylko jednej książki na raz po prostu … nudzi ;)Najlepiej czyta mi się w autobusie, ze słuchawkami na uszach, które są taką barierą od zewnętrznego świata.
    Buziaki, Lunatyczka

  2. Oj znam ten ból choroby lokomocyjnej i współczuję.
    Zginanie grzbietów książek albo zaginanie rogów? Grrr, zgroza. Też nie mogę tego znieść. Staram się jak najbardziej dbać o książki, dzięki czemu nawet pozycje, które czytałam kilkakrotnie nadal wyglądają jak nowe 🙂
    Pozdrawiam serdecznie,
    Biblioteczka Dagmary

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *