#CZYTANIETONIEJEDYNAMOJAPASJA – WYWIADY Z BLOGERAMI #5

Zapraszam na kolejną, już prawie ostatnią odsłonę autorskiego cyklu #Czytanietoniejedynamojapasja.
KILKA SŁÓW O
Na pomysł stworzenia cyklu zatytułowanego „Czytanie to nie jedyna moja pasja” wpadłam po przeczytaniu kilku niepochlebnych komentarzy. Komentarze znajdowały się przy randomowych wpisach w grupach książkowych na facebooku. Brzmiały one mniej więcej tak (mniej lub bardziej protekcjonalnie): „czy ty robisz coś innego?”, „jesteście wszyscy tacy nudni”, „macie jakieś życie?”, „myślicie, że jesteście lepsi od tych, co nie czytają?”, „czytacie czy się tylko chwalicie nowymi książkami?”. Postanowiłam pokazać światu, że możemy mieć coś więcej do zaoferowania niż tylko zdjęcie książki czy jej recenzje. W tym cyklu jedenaście blogerek przedstawi swoje dodatkowe pasje, swoją niecodzienną codzienność. Każda z nich na swoim blogu stworzy wpis, w którym to wyjaśni czym zajmuje się w wolnej chwili. W każdy wtorek, zaczynając od 04.07, a kończąc na 08.08 kolejno dwójka z tej wyjątkowej jedenastki zdradzi nam swoje pasje. Ja będę to podsumowywać – cotygodniowym wpisem z linkami oraz [UWAGA] wywiadem! Wywiad będzie miał pięć pytań spersonalizowanych, dotyczących tematu głównego oraz jedno pytanie wspólne dla wszystkich.
KASIA Z BLOGA KATARZYNABERSKA
Kasia to wzorowa matka i żona. Na jej blogu znajdziemy mnóstwo ciepła i radości z codziennych czynności. Ma mnóstwo zainteresowań i wiele zadań na głowie. O swojej dodatkowej pasji opowiada tutaj
1. Najpiękniejsze i najstarsze miejsce, które zobaczyłaś to…? 
Kilka lat temu byłam w Odessie. W drodze zatrzymaliśmy się, by kupić owoce. Na ławce przed domem siedziała staruszka. A dom… nie wiem czy był najstarszą budowlą, którą widziałam, ale na pewno najpiękniejszą. Miał uchylone okiennice, niewielkie drzwi i dach kryty strzechą. Wyróżniał się na tle innych. Dom – chata z przeszłości, pomalowana na niebiesko, zadbana, otoczona płotem i czerwonymi malwami. 
2. Jak Twoje dzieci reagują na takie wycieczki po starych domach z historią? Z zaciekawieniem słuchają o tym?
Najbardziej zadowolona jest Marysia. Zawsze blisko przewodniczki lub kart z napisami informacyjnymi. Dla Jasia takie zwiedzanie jest jeszcze mało ciekawe i mimo, że nie marudzi to raczej nie pozwoli na dokładne zapoznanie się z eksponatami, a Magdalena po prostu sobie spaceruje. 
3. Kiedy zamkniesz oczy i wyobrazisz sobie swoje idealne miejsce, to co widzisz? Drewniany domek i…?
Szczęśliwą rodzinę. Widzę dzieci bawiące się w ogrodzie, słyszę szczekające psy,  „śpiewające” ptaki i czuję zapach świeżo zaparzonej kawy, którą w kubku podaje mi Mąż.
4.  Idąc tropem Twojego zainteresowania, to czy odrestaurowujesz przedmioty codziennego użytku?
Raz pokusiłam się o odnowienie starej, drewnianej komody i nie wyszło z tego nic dobrego 😉 Więcej nie próbowałam 😀 
5. Za co tak naprawdę lubisz te stare budowle? Co Cię do nich przyciąga?
To może wydawać się dziwne, ale one żyją – oddychają, skrzypią, opowiadają historie. Zawsze, gdy dotykam stare domy (to taka moja mała forma powitania) czuję pod palcami lekkie drganie… Stare domy mają w sobie nie do końca określoną magię. 
6. W jaki sposób łączysz czytanie z pozostałymi pasjami?
Czytam w podróży i w najróżniejszych miejscach. Książki mnie inspirują, często wskazując kierunek podróży, tematy na krótkie opowiadania i ilustracje. Lubię plenery, gdzie mogę porysować, a potem w cieniu starego domu, odpocząć i poczytać.
DOMINIKA Z BLOGA ZACZYTANA W FANTASTYCE
Dominika książkę traktuje jako terapię pozwalającą zapomnieć jej o problemach. Najlepiej czuje się w fantastyce i magicznym świecie wypełnionym po brzegi stworami i smokami. Niemniej na jej blogu znajdziemy również recenzje książek z innych gatunków. O swoich pozostałych pasjach opowiada tutaj.
1. Malujesz z pamięci, czy musisz mieć przed sobą dany przedmiot / krajobraz? Czy stworzyłaś kiedyś obraz, który powiesiłaś na ścianie?
U mnie bywa z tym naprawdę różnie. Najczęściej maluję na podstawie wydrukowanego obrazka, zdjęcia czy po prostu wzoruję się na jakimś obrazie znanego artysty. Jednak czasami, często bywa to kwestią nagłego natchnienia, maluję z głowy, chociaż jest to zdecydowanie trudniejsze zadanie. Wolę mieć przed sobą to, co maluję, żebym mogła zobaczyć jak w rzeczywistości wygląda ten przedmiot czy krajobraz, gdzie pada światło, a gdzie jest cień. Tak, stworzyłam obraz, a nawet trzy, które wiszą u mnie w domu na ścianach. Jeden przedstawia góry, drugi kwiaty w wazonie, a trzeci jezioro 😀
2. Jaka jest Twoja ulubiona sztuka teatralna i dlaczego?
To nie jest zbyt łatwe pytanie, bo byłam na wielu spektaklach i trudno jest wybrać jedną sztukę teatralną. Jednak ja postawię na moją miłość, tak naprawdę od dziecięcych lat. Bodajże w czwartej klasie byłam na Małej księżniczce, przedstawieniu na podstawie książki Frances Hodgson Burnett. Uwielbiam tę sztukę i historię małej dziewczynki, która poruszyła mnie do głębi i sprawiła, że uroniłam jedną czy dwie łzy. Na pewno będę do niej wracać! 
3. Co było najtrudniejsze w nauce żeglowania?
Szczerze mówiąc wszystko 😀 Tak naprawdę idąc na kurs nie byłam zupełnie przygotowana, ani obeznana w żeglarstwie. Wszystko bylo dla mnie nowe, nie wiedziałam co do czego służy. Podstawowe żeglarskie manewry to zwrot przez sztag i zwrot przez rufę. Podczas gdy ten pierwszy jest mał skomplikowany, tak przy rufie trzeba robić bardzo dużo czynności naraz i jest duże ryzyko, że komuś może stać się krzywda, przez nieumiejetność sternika. Dlatego bardzo trudne było to dla mnie, a do tego miałam tę świadomość, że jak coś nie wyjdzie to przy dużym wietrze ktoś może wylecieć za burtę. Bardzo trudne są też manewry „parkowania” przy pomoście. Dużym wyzwaniem było też 300 teoretycznych pytań, ale dałam radę 😀
4. Jaka była Twoja największa rola w przedstawieniu teatralnym? Jak się wtedy czułaś? Nie onieśmielało Cię to?
Z tego co sobie przypominam to chyba nigdy nie grałam takiej stricte głównej postaci w przedstawieniu. Jak byłam mała, to zostałam Calineczką, ale wtedy to były tylko takie dziecięce teatrzyki i w sumie nie za bardzo to pamiętam. Najbardziej onieśmielała mnie chyba rola w Opowieści wigilijnej gdzie byłam Duchem Wigilijnej Przeszłości. Była to chyba moja pierwsza rola w takim poważniejszym przedstawieniu, ze strojami, charakteryzacją itd. Miałam jedną, tak naprawdę tylko swoją scenę, w której to ja byłam ta najważniejsza. Z jednej strony onieśmielało mnie to ogromnie (w końcu każdy dobry aktor ma tremę przed występem :D), ale z drugiej strony czułam się wspaniale, bo uwielbiam występować na scenie!
5. Czy zamierzasz kiedyś sprzedawać swoje dzieła, tj. obrazy i przedmioty ozdobione serwetkami? Czy w ogóle łączysz którąś ze swoich pasji z przyszłością?
Kiedyś nad tym myślałam, ale na razie tworzę dla siebie, mojej rodziny i znajomych, chociaż nie ukrywam, że chciałabym, żeby kiedyś się to zmieniło. Myślę, że sprzedawanie moich prac mogłby przynieść duże korzyści, a do tego satysfakcję, że komuś się podoba i chce to kupować. Czy łączę z pasjami przyszłość? Chyba nie. To znaczy oczywiście zamierzam dalej je wszystkie kontynuować, ale robię to tylko i wyłącznie z pasji i dlatego, że to kocham!
6. W jaki sposób łączysz czytanie z pozostałymi pasjami?
Nie jest to łatwe, bo każde z moich zainteresowań trochę czasu zajmuje, ale po prostu robię to, na co mam w danej chwili ochotę! Chcę coś pomalować to maluję, chcę poczytać – czytam itd. Nie widzę problemu w tym, żeby mieć różne zainteresowania i pasje. To, że czytam, nie znaczy, że nie robię nic innego!
Dziewczyny! Serdecznie dziękuję za Wasze odpowiedzi i udział w mojej akcji!
A jakie są Wasze pasje? 🙂

Klaudia Nadolna

6 thoughts on “#CZYTANIETONIEJEDYNAMOJAPASJA – WYWIADY Z BLOGERAMI #5

  1. Ciekawy pomysł. 🙂 W życiu każdego książkoholika istnieją też inne pasje! Ja interesuje się psychologią, a także jestem członkiem kółka teatralnego. 🙂

  2. Pomysł bardzo ciekawy. Widziałam w sumie już dużo bookstagramów czy blogów o książkach ,ale jakoś nigdy nie pomyślałabym,że tacy ludzie nie mają innego życia. Bardzo fajny i przede wszystkim interesujący pomysł.
    Zapraszam do mnie bluue-butterfly.blogspot.com
    Pozdrawiam 😀

  3. Bardzo serdecznie dziękuję za tyle ciepłych słów. Co prawda do wzorowej mamy wiele mi brakuje 😉

    Świetny cykl. Dzięki niemu mogłam poznać sporo interesujących blogów.

  4. Fajny pomysł 🙂 Niektórzy myślą, że czytelnicy są zamknięci w czterech ścianach, nie wychylając nosa spod koca, pod którym tylko czytają. I faktycznie tak się zdarza, ale po za tym mamy życie 😀 Inne pasje i zajęcia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *