„33 razy, mój kochany” – Nicolas Barreau [Wydawnictwo Otwarte]

Tytuł: 33 razy, mój kochany
Autor: Nicolas Barreau
Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: lipiec 2019
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-7515-582-2

Na okładce książki możemy przeczytać, że ukoi ona nasze serca i podaruje nadzieję. I ja się z  tym w pełni zgadzam. Jednak zanim to nastąpi – rozerwie nasze serce na strzępy.

Naszego głównego bohatera poznajemy w tragicznych okolicznościach – przeżywszy trzydzieści trzy lata umiera jego żona i wieloletnia przyjaciółka. Julien próbuje poradzić sobie w nowej roli samotnego ojca i wdowca, jednak ogromna miłość do zmarłej Hélène nie pozwala mu ruszyć naprzód. Zamiast tego pogrążony w rozpaczy zamyka się w sobie i ucieka przed światem.

„Życie stało się tak cholernie trudne. Wierz mi, naprawdę się staram. Próbuję być silny, tak jak mówiłaś, i żyć dalej – bez Ciebie.”

Nicolas Barreau to paryski pisarz, który na co dzień pracuje w księgarni. A w 33 razy, mój kochany widzimy wyraźne odniesienia do literatury, ale przede wszystkim poezji. Oprócz tych nawiązań mamy piękne tło Paryża. Jako że nigdy nie miałam okazji tam być – to właśnie ono zachwyciło mnie najbardziej. Dzięki temu powieść zyskała tragiczny, a zarazem romantyczny klimat. Nie wyobrażam sobie innego miejsca na ludzkie rozterki i nowy początek.

„Przecież mam dopiero cztery lata – szlochał i patrzył na mnie w panice wielkimi oczami. – Przecież mam dopiero cztery lata! – Nieszczęśliwy wyciągał rączkę do góry, pokazując mi cztery paluszki. – Nie mogę przecież być sam.”

33 razy, mój kochany to powieść przewidywalna i sztampowa. Niestety nie znajdziemy w niej niczego nowatorskiego, mimo wszystko czyta się ją sprawnie i z rosnącym poczuciem ulgi. I nie chodzi o ulgę spowodowaną zbliżaniem się do końca książki. Chodzi bardziej o uspokojenie emocji, bo choć akcja nie galopuje, to jednak serce przyspiesza przez smutek bijący od głównego bohatera.

„Serce to bardzo elastyczny mały mięsień.”

Całość polecam tylko osobom, które lubią powieści romantyczne i obyczajowe. Lubią na tyle, że nie przeszkadza im kolejna pozycja z podobnym schematem i emocjonalnymi bohaterami. Nie jest to coś, dla czego zarwiesz noc. Nie jest to również coś, co nie pozwoli o sobie zapomnieć. Ot, kolejna historia tragicznej miłości, pełna nadziei. Jednak warto ją poznać dla paryskiego klimatu i po to, aby sobie uświadomić, że nawet po najgorszej burzy może wyjść słońce. I by móc zobaczyć jak człowiek radzi sobie z żałobą.

 

3

Z poważaniem, Klaudia Nadolna